Zaczniemy dzisiaj od błyskawicznego konkursu:
Jak się nazywa ten owoc i co ma wspólnego z muzyką?


Odpowiedzi proszę przysyłać mailem: beata@radiozet.pl
Lubię Dzień Kobiet i wcale nie przeszkadza mi to, że istnieje w naszym kalendarzu. Jeżeli ktoś zarzuca mu fałsz albo chęć upokorzenia, to chyba sam nie jest do końca przekonany o tym, że kobiety – podobnie jak mężczyźni – potrafią być fantastycznymi ludźmi.
W Polsce obchody Dnia Kobiet nie są bardzo widoczne. Pamiętam jednak zdumienie, jakie ogarnęło mnie podczas podróży po Wenezueli. Pewnego dnia jak zwykle wyszłam z hotelu z zamiarem wypicia filiżanki dobrej kawy, ale ulice miasta Puerto Ayacucho wyglądały bardzo dziwnie… Dookoła trwało coś, co mogłabym w przybliżeniu nazwać Dniem Szalonego Cukiernika. Wszyscy przechodnie chodzili z tortami. I jakie to były torty! Wielkie, w kolorze intensywnie zielonym albo niebieskim, zdobione niewiarygodną ilością kremu, róż, kwiatów i serc.
Dopiero po pewnym czasie udało mi się odczytać jeden z napisów Dia de Mujer i wszystko stało się jasne. Był Dzień Kobiet! Z okazji tego święta każda wenezuelska kobieta musi otrzymać w prezencie kwiaty, życzenia oraz słodki tort obłożony ciężkim kremem.
Opowiem dzisiaj jak wygląda świętowanie Dnia Kobiet oraz o Dniu Mężczyzn :)

Opowiem też o najdziwniejszych jabłkach, jakie jadłam w Brazylii i które nazywaja się jambu, mają delikatny różany zapach i bardzo kruchy, soczysty, biały miąższ:

Oraz o Jasiu Jabłkowym, narodowym bohaterze Stanów Zjednoczonych:

...Oraz o jednym z najbardziej niezwykłych zwyczajów praktykowanych przez kobiety w Indiach. Kiedy umiera lub ginie mąż, żona czasem popełnia sati, czyli rytualne samobójstwo. Nie ma takiego obowiązku ani nikt nie próbowałby jej do tego zmuszać. Chodzi jednak o poczucie własnej godności i honoru – i to ono właśnie nakazuje kobiecie umrzeć po śmierci męża.
Odbywa się to w równie niezwykły sposób. Kobieta zostaje spalona żywcem. Poruszona i zdumiona pytałam mojego przewodnika w Indiach czy kobiety krzyczą, czy zdarzało się, że któraś uciekła ze stosu.
- Nie – odpowiedział przewodnik. - Kobieta siada i unosi oczy ku niebu. Czasem zdarza się, że po zakończeniu ceremonii na miejscu stosu znajduje się nietknięte ubrania kobiety, która właśnie spłonęła, ale po niej samej nie zostaje żaden ślad. Tak wielka jest jej duchowa siła.
Czasem po śmierci maharadży wszystkie jego zony postanawiały popełnić sati. Wtedy na pożegnanie zostawiały na murze pałacu odcisk swojej dłoni:

Opowiem też dzisiaj o pasji życia najbogatszego człowieka świata, o tym jak pewnego dnia przywódca pewnego państwa chciał podarować Ameryce nadmiar swoich kobiet, a w siłowni umysłowej do wygrania będą piękne, zielone, ekologiczne torby na zakupy :)
O Dniu Kobiet - wywiad w Newsweeku
Bociany wracają do Polski! Konkurs