To była niezwykła wyprawa!
Po raz pierwszy nurkowałam z butla i zeszłam na głębokość dwunastu metrów, gdzie świat wygląda jak... kosmos.
Widziałam najbardziej przerażające paczki papierosów na świecie.
Zwiedziłam stolicę Imperium Khmerów w Angkor Vat.
Dowiedziałam się kim naprawdę byli Czerwoni Khmerzy, którzy trzydzieści lat temu przejęli rządy w Kambodży na kilka długich, potwornych i dramatycznych lat, podczas których z głodu, tortur i innych przyczyn zginęły dwa miliony ludzi.
Widziałam dziecko w uścisku węża i miasto zbudowane na wodzie.
Byłam na moście nad rzeką Kwai.
Oto w największym skrócie moja wyprawa do Tajlandii i Kambodży:






O tej historii pisałam Wam na gorąco w Dzienniku z 4 kwietnia. Chłopiec z wężem na szyi, czyli jak ładnie przygotować się do zdjęcia:






Opowiem dzisiaj o kilku przygodach tajlandzko-kambodzańskich.
W siłowniach umysłowych będzie można wygrać Zapałki, Które Rozpalają Marzenia. Uświadomiłam sobie, że pierwsze pudełka takich zapałek przywiozłam Wam 9 lat temu z Gujany Francuskiej :) A potem przywoziłam je z kolejnych wypraw do wielu róznych krajów. I zawsze można je było wygrać w "Świecie według Blondynki". A pytanie było zawsze takie samo: co jest na pudełku? Dzisiaj też je zadam :)
Będzie też jeszcze jedna nagroda - specjalne Szczęśliwe Bułki, które przywiozłam z Tajlandii i których zjedzenie podobno przynosi szczęście.

Zgubiony bagaż, opóźniony albo odwołany lot - czyli prawa pasażera samolotu
Przepis na smażony ryż po tajsku
Galeria fotografii z Tajlandii i Kambodży