Gdybyśmy byli teraz w wiosce indiańskiej w dżungli amazońskiej… Na śniadanie zjedlibyśmy pieczone banany warzywne albo kawałek gotowanego manioku. Być może zostałoby coś z wczorajszej kolacji, może kawałek pieczonego węża albo wędzone piranie lub inny przysmak, upolowany przez wojowników.

Opowiem dzisiaj więcej o życiu Indian w puszczy amazońskiej, Indianie będą też bohaterami siłowni umysłowych, w których wygrać można dzisiaj moja najnowszą książkę „Blondynka wśród łowców tęczy”.

Sobótka w tym roku przypada w poniedziałek, bo mammy rok przestępny Sobótka to inaczej Kupalnocka czyli Noc Świętojańska. Nie przez przypadek księżyc wydawał się nadzwyczajnie wielki w tym tygodniu, ponieważ w tygodniu przesilenia letniego doświadczamy złudzenia optycznego.
Przeczytałam o tym na stronie NASA, gdzie podano bardzo sugestywny przykład: Księżyc i Słońce są jak dzieci na huśtawce – kiedy jedno jest wysoko na górze, drugie musi być nisko w dole. W czasie przesilenia letniego słońce jest wyjątkowo wysoko względem naszej szerokości geograficznej – i dlatego księżyc jest nisko nad horyzontem, przez co wydaje się być większy niż zazwyczaj.
Opowiem też dzisiaj o huraganach, o żmijach i o najnowszych doniesieniach o yeti, tym razem z dżungli indyjskiej, rys. BBC:

Przepis na koktajl truskawkowy
Oto pestki papai, ktore są czarne i okrągłe. Indianie radzili mi, żeby połknąć kilka pestek papai profilaktycznie, żeby uniknąc problemów z żołądkiem, szczególnie po wypiciu wody pochodzacej z niebyt pewnego miejsca:

I papaje wśród innych tropikalnych owocow. Papaje to te żółte podłużne owoce po lewej stronie:
