Dostaję dużo maili. Niektóre są bardzo ważne. Stawiają pytania o życie, przyszłość, sens wszystkiego, co robimy w życiu. Inne są mniejszej wagi, ale czasem przynoszą ze sobą ciekawe myśli, wnioski albo informacje.
Staram się odpowiadać na listy w miarę możliwości, ale zdarza się czasem tak, że jakiś mail zostaje w mojej skrzynce i drzemie tam tak długo, aż…
Dzisiaj rano dostałam jak zwykle kilkadziesiąt listów. Wśród nich był oficjalny mail od dużej firmy, z którą współpracowałam w zeszłym roku, miły mail z wydawnictwa, ciekawy mail od słuchaczki po podróży na Sri Lankę, mail z pięknym rysunkiem z wakacji od mojego Profesora ze szkoły średniej:

Mail od Lakoty ze zdjęciem wczorajszego świtu:

Były też maile w innych sprawach. Nacisnęłam klawisz i nagle coś się stało z moją skrzynką, maile zostały przesortowane, a na moim ekranie wyświetlił się zagubiony mail sprzed pół roku:
Witam Cię !
Piszę pod natchnieniem chwili więc całkiem możliwe, że pisząc tego maila w którymś momencie nie nacisnę ANULUJ zamiast WYŚLIJ.
Mam na imię Michał.
Czytam właśnie Zimowy Pałac Postanowień i tak mi się wydaje, że ludziom brakuje małej (a może i wielkiej) dawki optymizmu.
Brakuje im jakiegoś dobrego słowa, czegoś co dało by im trochę radości (a może to mi brakuje tego a posądzam o to innych...)
Dziś powróciłem do pewnego e-booka, który ostatnio czytam i tam było opisane coś co nazywa się "Dobry Ranek w Poniedziałek przez e-mail".
W skrócie chodziło o to, że autor witryny www wysyłał swoim subskrybcjentom ((?) czy też prenumeratorom) wiadomość e-mail zawierającą inspirującą lub motywującą wiadomość.
I tak mi się zrodził mały pomysł. Może mogła byś zamieścić gdzieś na swojej stronie coś w rodzaju "Poniedziałkowego słońca" czy jakoś takoś.
Wiem, wiem... jest cały dział listy. Ale o wiele łatwiej przeczytać sentencję na "małej elektronicznej karteczce ’przyklejonej’ do monitora" niż przeglądać wszystkie skrzynki.
A na tej karteczce może być namalowane dodatkowo małe serduszko lub kwiatek albo po prostu słoneczko z usmiechem.
Może coś co chciałabyś przeczytać sama osobiście siadając przed monitorem gdy masz kiepski nastrój...
Pozdrawiam serdecznie,
Michał
Co myślicie o takim pomyśle?...