onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
O umiejętności patrzenia na świat

Pewien człowiek miał sklep. Codziennie przychodził do pracy przed ósmą. Przez cały rok z wyjątkiem szczególnie świątecznych dni, kiedy wszystkie sklepy musiały być zamknięte.

Codziennie kilka minut przed ósmą wychodził przed sklep na ulicę, ustawiał na stojaku aparat fotograficzny i przygotowywał się do zrobienia zdjęcia. Aparat zawsze stał w tym samym miejscu, na tej samej wysokości, skierowany dokładnie w stronę skrzyżowania.

Punktualnie o ósmej rano codziennie robił jedno zdjęcie.

Przez kilkanaście lat zebrał tysiące fotografii zrobionych przed swoim sklepem o ósmej rano.

Pewnego dnia przyszedł do niego znajomy. Oglądał album ze zdjęciami, dość szybko przewracając kartki.

- Nie śpiesz się tak – powiedział sklepikarz. – Obejrzyj te zdjęcia.

- Przecież wszystkie są takie same – odrzekł z pewnym zdziwieniem znajomy. – Na każdym jest przecież dokładnie to samo miejsce.

- Ale codziennie to miejsce wygląda inaczej – odrzekł sklepikarz. – Słońce codziennie świeci pod innym katem. Inni przechodnie pojawiają się na ulicy. Czasem pada deszcz, czasem sypie śnieg, czasem nad ziemią wisi mgła.

I miał rację. Każde zdjęcie opowiadało zupełnie inna historię, miało inny początek i zupełnie inne zakończenie. Na niektórych widać było uśmiech, na innych zmęczenie, radość, rozterkę.

Człowiek w naszej szerokości geograficznej zwykle pędzi przez życie, nie rozglądając się zbyt dokładnie dookoła. Szybko zapamiętuje kilka najbardziej charakterystycznych elementów otoczenia i potem patrząc na nie w rzeczywistości wcale ich nie widzi, tylko podświadomie odtwarza obraz zapisany kiedyś w pamięci.

Dużo tracimy ze świata nie będąc w stanie dostrzec jaki jest.

Kiedy człowiek nie jest w stanie w pośpiechu dojrzeć wszystkich szczegółów, stron, zmieniającego się światła, ludzkich twarzy i emocji na nich wyrysowanych, zaczyna nabierać przeświadczenia, że życie staje się płaskie, nudne i bez wyrazu.

Sklepikarz, który codziennie punktualnie o ósmej rano robił zdjęcie swojej ulicy, mówił:

- To jest moje miejsce na świecie.

I był w stanie naprawdę je zobaczyć i dostrzec, że chociaż codziennie jest tym samym miejscem, to codziennie jest inne.

Sklepikarz jest jednym z bohaterów filmu „Dym”. Warto go zobaczyć. I warto codziennie fotografować swoje miejsce na świecie, choćby tylko oczami.

Powrót