onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Magia zakupów, magia świąt

W Warszawie nagle zrobiło się tłoczno - na ulicach, chodnikach i w sklepach. Trudniej niż zwykle znaleźć miejsce do parkowania, przy kasach kolejki, w galeriach handlowych ścisk.

Zastanawiałam się dlaczego.

Powiecie pewnie, że przed świętami wszyscy szukają prezentów, które mogliby położyć swoim bliskim pod choinką.

Ale ja myślę, że przed świętami ludzie tłumnie wychodzą na poszukiwanie szczęścia. Lub tego, co wydaje się, że może im przynieść radość.

Od lat przed świętami panuje atmosfera narastającej obowiązkowej radości. Mówi się, że to najpiękniejsze święta, że rodzinny serdeczny czas, że wszyscy się cieszą.

Mam więc wrażenie, że ludzie wyruszają na poszukiwanie radości.

Dokąd?

Do sklepów, bo posiadanie i gromadzenie przedmiotów jest w naszym świecie symbolem bogactwa, statusu oraz szczęścia.

Nie chcę przez to powiedzieć, że zakupy mają zastąpić inne źródła radości. Oczywiście, że nie. Ale odniosłam wrażenie, że przed Bożym Narodzeniem w naszej części świata magia świąt zostaje zastąpiona przez magię posiadania i gromadzenia.

Na tym przecież została zbudowana nasza cywilizacja – na tym, żeby posiadać coraz więcej, otaczać się przedmiotami i gromadzić. Ten kto zgromadzi najwięcej, wygrywa.

Ludzie nie lubią się rozstawać z czymś, co weszło w ich posiadanie. Nawet jeżeli to jest torebka ze świętym Mikołajem, w której znajdował się prezent. Nawet jeżeli to jest czerwona kokarda, która „może jeszcze się przyda”. Zeszłoroczny kalendarz „bo ma takie ładne zdjęcia”. Zużyta koperta, bo „może coś w niej wyślę”. Stare bombki, bo „kiedyś tak ładnie wyglądały na choince”. Baletnicę z porcelany, bo „nie wiadomo co z nią zrobić, a wyrzucić szkoda”…

Dlatego sklepy przed świętami są pełne, a na parkingach przy galeriach handlowych nie ma wolnych miejsc. Posiadanie kojarzy się z radością, więc trzeba zaopatrzyć się w prezenty, które wzbogacą stan posiadania innych ludzi, dostarczając im radości. A poza tym samo kupowanie, szukanie na półkach, wybieranie, decydowanie o kolorze, przechodzenie do kasy, gdzie zamyka się transakcję przejęcia własności, jest też świątecznie ekscytujące.

Magia zakupów. Magia świąt :)




Powrót