Dzisiejszą zagadkę przysłał Sewe:
Kiedy pani Hudson przyniosła tacę z herbatą, Watson nawet na sekundę nie oderwał oczu od trzymanego w dłoniach dzisiejszego wydania "Morning Post".
- Watsonie, herbata stygnie. - zagadnął przyjaciela Holmes
- To niewyobrażalne. - mruknął pod nosem Watson
- Herbata. - powtórzył Holmes
- Okropieństwo! - powiedział znacznie głośniej Watson
- Herbata ! - Holmes był wyraźnie zaniepokojony zachowaniem doktora.
- Sherlocku! - odparł z oburzeniem Watson - Nie czas na herbatę, kiedy komuś przeszkadzają pyszne ciasteczka!
- Herbata. - odparł Holmes ze stoickim spokojem - Przeczytaj dalej.
Watson zagłębił się w lekturze i po chwili uśmiechnął.
- I co? - zapytał - chyba nie ma się czym zamartwiać. Wszak sprawą zajmują się specjaliści znani od 20 lat.
- To prawda. - odparł Watson i odłożył gazetę.- Na pewno sobie poradzą. - sięgnął po filiżankę herbaty i usiadł z powrotem w fotelu. Po chwili sięgnął po kartkę i w pośpiechu napisał na niej wiadomość. Wstał i położył ją na gazecie przystawiając talerzykiem od filiżanki. - Zagadka gotowa. - dodał i wyszedł z pokoju.
Holmes z zaciekawieniem podszedł do stołu żeby zobaczyć co też wymyślił doktor.
Najpierw przeczytał widoczny fragment informacji z gazety:
"Zagadkowe zniknięcie tuzina cukierników wzbudziło zaniepokojenie mieszkańców w tym niedużym miasteczku. Na szczęście sprawą zajmuje się...."
Dokładnie w tym miejscu leżała pozostawiona przez Watsona kartka z następująca treścią:
" Gadatliwy wynalazca i milczący geniusz.
To Anglicy z "krwi i kości".
Dowiedli, że księżyc jest z sera.
Pokonali Terminatora w psiej skórze.
Zdemaskowali poszukiwanego listem gończym kurczaka."
- Ha, ha - roześmiał się Holmes. - Ciekawe czy Oliwki odgadną kto zajmuje się tą tajemniczą sprawą.