
Idealna szkoła z idealnymi uczniami. Każdy nauczyciel jest mądry, uśmiechnięty, przyjaźnie nastawiony, potrafi dostrzec problemy osobiste swoich uczniów i w odpowiedniej chwili oraz z najlepszy możliwy sposób powiedzieć do niego coś takiego, co zmieni jego nastawienie do świata i pomoże mu w rozwiązaniu wewnętrznych konfliktów.
Oprócz tego oczywiście każdy idealny nauczyciel w tej idealnej szkole jest wybitnym specjalista od przedmiotu, który wykłada i kocha dzielić się swoja wiedzą z uczniami. Nigdy nie traci cierpliwości, zawsze ma rację, ma też poczucie humoru i dystans do samego siebie.
A idealni uczniowie? To proste. Kochają zdobywać wiedzę, robią to z pasja, nigdy się nie męczą i nie zniechęcają. Są uczciwi, pracowici, uśmiechnięci, szanują swoich wykładowców, a jednocześnie są kreatywni i mają ogromna pasję do tego robią. Są oczywiście bardzo utalentowani, mądrzy, piękni i dokładnie wiedzą czego pragną w życiu.


Myślicie, że taka szkoła nie istnieje?
Ja też tak myślałam :)
Ale jeśli chcecie ją zobaczyć, to pójdźcie do kina na film „Sława”.
To jest najnowsza wersja filmowa słynnego amerykańskiego musicalu z lat 80-tych. Opowiada historię grupy uczniów, którzy dostają się do renomowanej uczelni dla młodych artystów w Nowym Jorku. To jest właśnie idealna szkoła. Wszyscy nauczyciele w tym filmie mogliby zostać umieszczeni w muzeum nauczycielstwa jako wzorce. Ich uczniowie zresztą też :)
Dlatego właśnie powiedziałam wczoraj w radiu, że ten film jest podobny do wielkiej torby z landrynkami i jest tak słodki, że aż trudny do wytrzymania.
Muszę jednak uczciwie dodać dwie rzeczy:
Po pierwsze: byłam na tym filmie z Afrykańskim Łowcą Głów, który jest nim absolutnie zachwycony i zupełnie nie zgadza się z moją opinią :) Od chwili wyjścia z kina nieustannie toczymy o nim dyskusję :)
Po drugie: jest w tym filmie kilka bardzo wzruszających scen, na przykład kiedy jedna z bohaterek odkrywa co jest najważniejsze dla niej w życiu i czuje, że nie może robić niczego wbrew sobie, nawet jeśli są ludzie, którzy próbują ją do tego zmusić.
Po trzecie (choć miały być tylko dwa powody :) ): ten film jest trochę jak połączenie „Mam talent” + „Idol” + „You Can Dance” i jest w nim kilka świetnych , porywających scen tańca i śpiewu.
Powtórzę jednak, że w warstwie obyczajowej i dramatycznej, film „Sława” jest totalnie przesłodzoną i kompletnie naiwną opowieścią, która nie trzyma się życia, tylko krąży gdzieś między bajkami dla grzecznych dzieci.
Ale pewnie i takie filmy są potrzebne :)
