Dzisiejszą zagadkę ułożył Sewe. Zwycięzca w nagrodę dostanie książkę o ekstremalnej kuchni i tym,,co jest smaczne, choc wydaje się nie do zjedzenia :)
Oto zagadka:
Dwa dni temu miałem zaszczyt spotkać się z dwójką naszych dobrych znajomych. Zaprosili mnie niby to na herbatę…. Jednak cel tego zaproszenia był zupełnie inny. Po herbacie, którą jak zawsze przygotowała pan Hudson, Holmes i Watson odegrali taką oto scenkę:
Holmes wszedł do pokoju. Zapach świeżo parzonej Yerba Mate, dochodzący do niego z wysokiego fotela stojącego tyłem w lewym rogu pokoju, wskazał miejsce w którym ukrywał się Watson.
- Watsonie! – zawołał zmierzając w kierunku przyjaciela. – już CZAS!
Watson nie odpowiadał. Kiedy Holmes zbliżył się do niego usłyszał , jak przyjaciel podśpiewuje sobie na dziecięcą wyliczankę:
- Ring a-ring o’ roses,
A pocketful of posies.
a-tishoo!, a-tishoo!.
We all fall down.
- Watsonie! – zwołał stanowczo i pochylił się nad zagłówkiem. Wtedy dostrzegł, że Watson siedzi ze słuchawkami w uszach. Rozejrzał po pokoju i podniósł stojący na stoliku stary budzik. Powoli przysunął go do ucha Watsona… Tik-Tak, Tik-Tak… zabrzmiał po swojemu budzik. Watson jednak ani drgnął. Holmes bez zastanowienia przesunął wskazówkę i po chwili rozległo się donośne: DRRRRRRRRRRRRRYYYYYYYNNNNNN!!!!! Watson poderwał się na równe nogi i z ogromnym wyrzutem spojrzał na przyjaciela. Dokładnie tak jak się tego spodziewał Holmes.
- Holmesie! Czego chcesz ode mnie? – spytał oburzony Watson. – Zabierz to natychmiast ode mnie, zabierz to z powrotem!
- Watsonie - rozpoczął swoją wypowiedź Holmes odstawiając budzik na miejsce. – Znowu podśpiewujesz tą dziecięcą pioseneczkę. Słyszę ją od tygodnia. Od chwili, kiedy dostałeś ten mini gadżecik, nie mogę się z tobą normalnie porozumieć. A tu czas na kolejną zagadkę dla Olivek. Wróć do życia.
Watson nic nie powiedział, tylko uśmiechnął się z przekąsem.
- Czyżbyś miał coś gotowego? – spytał Holmes zaciekawiony miną przyjaciela.
- Tak mój przyjacielu. – odparł Watson. – Skoro tak się na mnie złościsz, to jestem ciekaw, czy zgadniesz czego słucham, bo interesujesz się tym, że tak powiem Od Wielkiego Dzwonu. Myślę że w ten sposób pokonasz mur braku zainteresowania. A potem docenisz dźwięki, którymi wypełniam czas. Mam wielką nadzieję że tak się stanie. Ja sobie dalej posłucham, a ty szukaj rozwiązania…
- Tylko żebyś znowu nie lunatykował…. – roześmiał się Holmes
- Noc jest ciepła, nic mi nie będzie. Najwyżej znowu sobie poleżę na trawie…
Taką oto dla nas wymyślili zagadkę….
Jak myślisz, czego tak oddanie słuchał Watson?
...wieczorem wyczerpanym i złaknionym pomocy Olivkom Sewe podpowiada:
Watson i Holmes byli bardzo przebiegli szykując zagadkę. Użyli w niej mnóstwo podpowiedzi, a nawet...
Wszystkie z nich prowadzą do jej rozwiązania, a ukryte są w zdaniach wypowiadanych przez nich obu, są to słowa klucze:
- Mur
- wielka nadzieja
- lunatyk, poleżę na trawie
- Dzwon
- zabierz to z powrotem
- czego chcesz ode mnie
- tik tak, tik tak, DRRRRYYYYNNNN
- wróć do życia