onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Świat według Blondynki

Świat jest pełen tajemnic, chociaż człowiek czasem woli ich nie dostrzegać, bo wtedy czuje się bezpieczniej :)

Kilka dni temu w Brazylii pojawiły się nowe doniesienia o gigantycznym wężu, który podobno mieszka w dżungli amazońskiej. O jego istnieniu od bardzo dawna wiedzieli Indianie. W mitologii Majów i Azteków istniał przecież Pierzasty Wąż, czyli Quetzalcoatl, który był właśnie wielkim wężem ubranym w błyszczące ptasie pióra. Tak wygladał na rysunku w księdze Aztekó:w

Ten amazoński wąż ma podobno prawie pięćdziesiąt metrów długości i żyje w wodzie.

Jest nawet oczywiście kilka relacji naocznych świadków. Jeden z nich, major Percy H. Fawcett, zastrzelił go, a potem tak opisał w 1906 roku:

Zeszliśmy na brzeg i ostrożnie zbliżyliśmy się do gada. Nie ruszał się, ale dreszcze przebiegały po jego ciele jak porywy wiatru nad górami. Na ile byliśmy w stanie go zmierzyć, okazało się, że czternaście metrów jego ciała leży na brzegu, a pozostałe pięć metrów znajduje się wodzie. To znaczy, że wąż miał długość około dziewiętnastu metrów… Takich wielkich okazów nie spotyka się często, ale ślady pozostawione na bagnach miały szerokość dwóch metrów, co potwierdza informacje Indian i zbieraczy kauczuku o tym, że w dżungli żyją anakondy o gigantycznych rozmiarach, przy których wąż zastrzelony przeze mnie wydaje się być krasnoludkiem…



Taka anakondę schwytaliśmy podczas listopadej wyprawy do dżungli dla początkujących w zeszłym roku.

Opowiem dzisiaj o bliższych nam potworach – w jeziorze Loch Ness i jeziorze Czany w Rosji.

Najnowsze doniesienia o potworze z Loch Ness

Potwór z Loch Ness

Bańki mydlane na plaży - czyli o tym co jest piękne :)

"Duże dzieci" - w dużym skrócie :)

W Podróżniczym telefonie Radia ZET będą odpowiedzi na pytania o indiańskie włosy i o sposoby przewożenia nietypowych pamiątek, będzie też rozmowa z przedstawicielem jednego z najbardziej nietypowych rodzajów turystyki zwanej groundhoppingiem, czyli zwiedzaniem stadionów.

Tak wyglądają zabójcze meduzy, które po polsku nazywają się bełtwy festonowe:


A tak wyglądają plakaty zapowiadające najnowszy film Roberta Rodrigueza pt. "Maczeta":

"Maczeta" - zwiastun filmu

Powrót