onet.pl PATRONAT
Wpis do dziennika
Napisz do mnie
Napisz do mnie
Wpisy do dziennika

Powrót
Rozwiązanie zagadki

- A CÓŻ TO JEST?! – zawołał Sherlock Holmes i zamrugał.

Rozległo się stukanie do drzwi.

- Pani Hudson! – domyślił się Holmes.

- Ależ Sherlocku! – oburzył się doktor Watson. – Z całą pewnością na tej fotografii nie została zamieszczona podobizna poczciwej pani Hudson!

- Słucham? – Holmes był wyraźnie rozkojarzony, pewnie dlatego, że wciąż czekał na swoja poranna filiżankę herbaty.

- Zapewniam cię, drogi przyjacielu - mówił żarliwym tonem Watson – stawiając na szalę cały mój lekarski autorytet!

- Słucham? – powtórzył Holmes przyglądając się klamce, które wreszcie zaczęła się uginać pod ciężarem czyjejś dłoni.

Do pokoju wkroczyła pani Hudson z tacą, filiżankami i talerzem ciasteczek.

- Nareszcie! – westchnął z ulga Sherlock Holmes.

- Oh yes! – powtórzył za nim doktor Watson.

- O, spójrz, Watsonie, jest i rozwiązanie naszej zagadki.

- Tak, gdzie?

- A tutaj, na czubku pantofla naszej drogiej pani Hudson.



Skakuny są bardzo małymi pająkami i zgodnie ze swoją nazwą, potrafią wysoko skakać. W ten sposób właśnie chwytają swoje ofiary. Skakun w realu ma około jednego centymetra długości, ale w obiektywie makro wyglądają po prostu zadziwiająco, prawda? :)

Pani Hudson zdążyła tylko szepnąć zmrożonym głosem:

- A kto wygrał?

- Wygrała oczywiście Wisenna – stwierdził Sherlock Holmes, jednym zwinnym gestem zabierając skakuna z pantofla swojej gospodyni, co przyjęła z wielką wdzięcznością.

Fot. Tomas Rad/Solent News


Powrót