
a59
Wtorek, 26 sierpnia 2003 r.
Wychodząc z kina czułam się poobijana jak worek treningowy. Nie dlatego, że gość w rzędzie za mną ciągle kopał w oparcie mojego fotela. Raczej dlatego, że film, na który dałam się namówić, to niekończący się ciąg zabijania. Pewien mężczyzna ma zostać zabity przez robota przysłanego z przyszłości, a więc dla ochrony mężczyzny i unicestwienia złego robota, na ziemie zstępuje tez dobry robot. I wszyscy się tłuką.
Oba roboty wyglądają w dodatku jak ludzie, przy czym jeden jest kobietą - terminatorem T/X najnowszej generacji sprytnym, szybkim i prawie niezniszczalnym. Drugi, bardziej przestarzały, to T2, w którego wciela się Arnold Schwarzenegger.
Roboty oczywiście nie mają uczuć, ale z jakąś dziwnie emocjonalną zajadłością próbują unicestwić siebie nawzajem. Sceny walki zawierają między innymi: walenie się po głowach marmurowymi zlewami, przebijanie ścian, roztrzaskiwanie dziesiątek samochodów oraz swobodny zwis na haku budowlanym.
W pył zostaje rozbite setki rekwizytów.
W filmie jednak pada kilka ważnych zdań. I żebyście nie musieli zbierać z ekranu całej tej przemocy, najważniejsze zdania zacytuję:
Gniew jest lepszy niż rozpacz
Not fate but what you make Nie zdawaj się na ślepy los, tylko sam kieruj swoim życiem.
Optymizm jest słuszny - (mówi Terminator do ludzi poważnym głosem) zmniejsza napięcie i strach przed śmiercią.
Robot też nie jest już robotem, tylko ORGANIZMEM CYBERNETYCZNYM.
100% przemocy + trochę śmiechu + piękna, zimna, przerażająca Terminatorka TX + Ill be back Terminatora Schwarzeneggera = Terminator III Bunt maszyn.
Życie jest bardzo kruche. Cały świat jest bardzo łatwozniszczalny. A to o czym opowiada film, jest w gruncie rzeczy jedną z możliwych opcji przyszłości. Dreszczowa wizja.
A w Galerii Tubylców witam Tubylca Pokojowego. Dotychczas nieujawnione twarze Tubylców to:
Boguś z Torunia, nadworny Listonosz
Kaaatie
Karolina
Kasia z Bydgoszczy
MagdaCz
Mal
Matiee
NieBlondyn
Piotr z grodu Arkadego
Tomek
Uglywriter
Zuzia
Kim jest Tubylec na zdjęciu?....
fc2