...
339
Wtorek, 23 grudnia 2003 r.
Wylądowałam na małej wyspie. Zdaje się, że właśnie tutaj były kręcone wszystkie najbardziej romantyczne filmy Hollywoodu. Piasek pod stopami jest miękki i śnieżnobiały, woda w morzu szmaragdowo-niebieska, na brzegu kołyszą się palmy z cichym szelestem liści. Temperatura jest jak najbardziej właściwa do tej pory roku: w grudniu na wyspach w południowo-wschodniej Azji panuje pogoda przyjemna dla ducha i ciała: 27 stopni w cieniu, świeci słońce, czasem spada orzewiający deszcz, po którym ziemia pachnie jeszcze mocniej, a rośliny pokrywają się świeżą zielonością.
Zbliża się Boże Narodzenie. Siedzę nad brzegiem Morza Południowochińskiego i zdaje mi się, że jestem w raju.
fe8